• Nowości
  • Polecamy

Wyniki konkursów

Konkurs "Sowa mądra głowa"

Konkursy "Sowi las" i "Sówka mądra główka"

Metody badań i ochrony sów (red. R. Mikusek)
"Metody badań i ochrony sów"
(red. R. Mikusek)
do nabycia w siedzibie
Fundacji Wspierania Inicjatyw Ekologicznych


Free PageRank Checker


Witrynę odwiedziło: osób

Wędrówki


W okresie jesienno-zimowym sowy możemy spotkać w zadziwiających miejscach, z dala od typowych środowisk: włochatkę w parku miejskim, sóweczkę w sadzie na skraju wsi, uszatkę na morskiej plaży, uszatkę błotną na grobli stawowej itd. Czy w takich miejscach pojawiają się przypadkiem?
Jeśli bliżej się przyjrzeć, tendencja do podejmowania wędrówek wśród sów nie jest stricte przypisana do gatunku. Najważniejszym czynnikiem który ją określa jest dostępność pokarmu, a te z kolei limitują warunki pogodowe w następstwie położenia geograficznego oraz umiejętność zdobywania pokarmu w trudnych warunkach pogodowych. Dlatego w przypadku tej grupy ptaków mamy do czynienia z większą lub mniejszą tendencją do wędrówek w poszczególnych populacjach. Sprawa nie jest prosta i nawet syczek, postrzegany jako sowa wybitnie wędrowna, nie jest takim do końca. Choć jako jedyna sowa europejska pokonuje Saharę przelatując nawet 7-8 tys. kilometrów między lęgowiskiem i zimowiskiem, to również u tego gatunku występują populacje osiadłe, wędrowne ale i pośrednie tj. częściowo migrujące. Na drugim biegunie można umieścić np. puszczyka uralskiego, ptaka osiadłego, dzięki zdolności do zdobywania różnorodnego pokarmu w zimie. Również u tego gatunku zdarzają się pojawy z dala od lęgowisk. Z punktu widzenia ptaka najbardziej optymalne jest pozostawanie w tym samym, obfitym w pokarm terytorium przez cały rok. Nie ma wtedy potrzeby trwonienia czasu i energii na poszukiwanie pokarmu w obcym terenie, przeloty, odzyskiwanie terytorium w kolejnym sezonie. Gdy zbliża się pora powrotu na lęgowiska wygrywają te samce, którym udaje się przeżyć najbliżej lęgowisk, wrócić przed innymi, zająć najlepsze terytoria i w konsekwencji odnieść większy sukces lęgowy. Stąd właśnie bierze się przewaga zimujących samców uszatki w Skandynawii, a znacznie mniejsza ich liczba w Europie Zachodniej.
Ponieważ wszystkie gatunki sów gniazdujące na północy kontynentu są w mniejszym lub większym stopniu uzależnione od dostępności drobnych gryzoni, silnie reagują na ich brak. Z tej grupy jedynie sowa mszarna i śnieżna są lepiej dostosowane do zdobywania pokarmu przy grubej pokrywie śnieżnej. Stąd ich wyłącznie sporadyczne wizyty w naszym kraju. To samo dotyczy sóweczki i sowy jarzębatej, które w tym okresie intensywnie polują na ptaki oraz korzystają z nagromadzonych wcześniej ofiar. Zimujące osobniki sóweczki w Polsce są zwykle naszymi rodzimymi ptakami. Również włochatce spiżarnie pomagają uniezależnić się od wahań pokarmu, jednak jest to ptak, który nie potrafi tak skutecznie chwytać zimujących ptaków wróblowych, jak wymienione przed nią. Gdy tylko opróżni spiżarnie jest zmuszona podjąć wędrówkę. Jeszcze inaczej jest w przypadku uszatki zwyczajnej i błotnej. Brak pokarmu lub jego niedostępność są przyczyną masowych przelotów sów przez terytorium Polski. W czasie Akcji Bałtyckiej , dzięki zastosowaniu specjalnych siatek stawianych na otwartych przestrzeniach przez całą dobę udowodniono, że w niektóre lata przelatują wzdłuż naszego wybrzeża ogromne ilości uszatek zwyczajnych, którym towarzyszą również uszatki błotne, włochatki i sporadycznie płomykówki. W szczytach przelotu, które mają miejsce w X i na początku XI, w czasie spokojnych nocy, chwytano rekordowo po 200 ptaków na jednym punkcie, w sumie nawet ponad 700 jednej jesieni. Niewiele wiemy o celu wędrówki tych sów. Pewną wskazówką może być istnienie dużych zimowisk uszatek na południu Europy, szczególnie w basenie Morza Śródziemnego (np. kraje byłej Jugosławii i Włochy). Stwierdzano, że skandynawskie uszatki mogą zimować nawet w Hiszpanii. Obfitujące w gryzonie refugia przyciągają wiele osobników tego samego gatunku sowy, które wykazują dużą tolerancję dla obcych osobników. Jak w przypadku gromadnie zimujących uszatek. Badania genetyczne ptaków skupionych w jednym miejscu udowodniły, że rzadko są to osobniki spokrewnione a wśród przybyszy zimują również ?tubylcy?. Krótko przed rozpadem tego rodzaju komuny obserwowano zbiorowe toki uszatek, połączone z nawoływaniem samic i lotami tokowymi kilku samców jednocześnie. Interesujące jest, że wyjątkowo notowano również komunalne zgromadzenia tego gatunku w okresie lęgowym. Co ciekawe ptaki przebywały obok odbywających właśnie lęgi miejscowych uszatek.


Przykładowe głosy sów:



1. Włochatka - Aegolius funereus

2 samce na granicy terytoriów
(Białowieża, maj 2010)
@ Romuald Mikusek

Scenariusze zajęć



Sponsorzy projektu

Projekt dofinansowano ze środków:
Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

oraz
Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie